Pewnie narzekanie ciebie również zatruwa?
Niewidocznie zniekształca przestrzeń, w której żyjesz ty i ludzie cię otaczający.
Jest jak zanieczyszczone powietrze, które wdychasz, a reszta opada jak kurz na blat stołu.
Osadza się wszędzie, w twoim myśleniu, w twoich relacjach, w twoim sercu, w twojej rodzinie, w twoim małżeństwie i w twoim domu.
Niewidocznie, ale skutecznie zaraża twoje życie w goryczą i smutkiem.
Dystansuje.
Coś w tobie zabija.
Wyrwij się z tego kręgu i spróbuj - choćby tylko dziś - przez cały dzień nie narzekać.
Nie daj się w ciągnąć w narzekanie na siebie albo na innych.
A gdy słowo już pędzi, zatrzymaj je i zamiast tego powiedz: „Jezu, daj mi Twój pokój”.
Tak, to trudne. Jednak takie właśnie „małe resety” budują nową jakość życia.