Ten dzień jakoś inaczej się zaczął. Może to za sprawą późnego wstawania. Wszyscy w podniosłych nastrojach. Co je wywołuje? Może to świadomość, że wszystko przebiega pomyślnie; że za około 12 godzin będziemy już w domach (albo w tym, co je przypomina).
...
Może, to dlatego, że pielgrzymka bezpiecznie dobiega końca. Może to świadomość, że było się w tak ważnych dla naszej wiary miejscach, które po brzegi napełniły Boża energią. A może to wszystko na raz? Trudno powiedzieć.
Spokojne śniadanie. Pakowanie bagażu. I ... w drogę powrotną do domu!
Jednak zanim odstawieni zostaniemy na lotnisko, jedziemy jeszcz na małą chwilkę do Jaffy. To miejsca może być znane z Dziejów Apostolskich, gdzie opisana została wizja św. Piotra, związana z chrztem pogan.